Parafia Poryte
Parafia Stawiski
Kazanie podczas uroczystości pogrzebowej śp. Simony Kossak
Ks. Janusz Marian Kotowski - proboszcz parafii Poryte,
Przewielebni Księża Koncelebransi,
oraz według tytułów i godności przedstawiciele:
Władz Samorządowych
Instytucji i Urzędów z którymi zawiązana była Zmarła
i których ta śmierć dotknęła,
Magnificencje Rektorzy, przedstawiciele Uczelni Wyższych i Studenci,
Dyrekcje i Delegacje Szkół:
Ponadgimnazjalnych, Gimnazjalnych i Podstawowych,
Przedstawiciele Mediów w sposób szczególny z Panią V- Prezes Radia Białystok z współpracownikami,
Droga Rodzino Zmarłej,
Drodzy duchowi członkowie rodziny Kossaków - Uczniowie i Nauczyciel Liceum Plastycznego
im. Wojciecha Kossaka w Łomży,
Drodzy Parafianie,
Drodzy Bracia i Siostry uczestnicy tej żałobnej uroczystości!
Prorok Kohelet powie:
Wszystko ma swój czas i jest wyznaczona godzina na wszystkie sprawy pod niebem.
Jest czas rodzenia i umierania ...
Te słowa stały się inspiracją malarza, którego sztych znajduje się w Toruńskim Muzeum Czasu. Szkic zatytułowany jest "Przemijanie". Przedstawia:
W centralnej części płótna tło uwidaczniające kontury zabudowań, dające się w pisać w każdy czas i epokę, a na ich tle przesuwająca się grupa ludzi. Różnego wieku, stanu, zdrowia, pełnionego zawodu.
Widać w tej grupie ludzi schorowanych podpierających się na kulach, młode matki z dziećmi, matki niosące niemowlęta, młodego chłopca i spracowanego rolnika oraz robotnika. Stroje robocze i odświętne, po suknie ślubną i frak państwa młodych. Obraz wyraża dynamikę ruchu. Ci ludzie poruszają się w określonym kierunku dążąc do jakiegoś wyznaczonego , znanego im celu. Ramy obrazu z jednej strony tworzą ograniczenie czasowe tego ruchu, a z drugiej strony mówią, że nie są w stanie zatrzymać w tym czasie poruszającej się grupy sugerując istnienie jeszcze innego wymiaru czasu.
Czas istnienia. W ten czas wpisana jest tajemnica Chrystusa Zbawiciela. tajemnica Krzyża i poranka Wielkanocnego. tajemnica nieśmiertelności.
W języku religijnym i filozoficznym często spotykamy się ze słowem nieśmiertelność. Gdy mówimy o nieśmiertelności, najczęściej mamy na względzie wieczne trwanie człowieka po śmierci. Ale przecież o nieśmiertelności można mówić w wielu innych znaczeniach.
I tak, nieśmiertelną jest pamięć po zmarłym wśród krewnych. Jak długo żyją dzieci, wnukowie i inni krewni, tak długo nasz zmarły będzie wspominany, na jego grobie będą kwiaty i świece; a w kościele od czasu do czasu będzie się za niego odprawiać Msza święta.
Nieśmiertelnymi są osiągnięcia naukowe i artystyczne; taką nieśmiertelność zapewnili sobie artyści - architekci, malarze, rzeźbiarze, muzycy - których imiona nadal są żywe w naszym narodzie.
Podobną nieśmiertelność poprzez swoją pracę zapewniła sobie również pani Prof. dr hab. Simona Gabriela Kossak.
Tego rodzaju nieśmiertelność miał na myśli natchniony autor Księgi Syracha, który napisał:" Wychwalajmy mężó sławnych (..) Niektórzy z nich zostawili imię, tak że opowiada się on nich chwałę".
To jeszcze nie wszystko. Człowiek jest nieśmiertelnym dzięki posiadaniu duszy duchowej, a więc niezniszczalnej, nieśmiertelnej. Co więcej, Bóg chciał aby ta niezniszczalność była dla człowieka szczęśliwą. Inaczej nazywamy ją szczęściem wiecznym, niebem.
Dziś staje się ona udziałem śp. Simony Gabrieli Kossak.
Osoby, która jawi się nam w pamięci jako postać pełna pasji twórczej jak przystało na niepospolity ród Kossaków z którego się wywodziła. Nie malowała farbą, ale paletą wiedzy i pędzlem słowem który pozwalał na malowanie obrazów ręką fachową - profesora nauk, gamą barw pejzażu biologa i człowieka troszczącego się o ochronę środowiska i przyrody. Sama osiadłszy na puszczy mawiała, że udało się jej usiąść jak u Pana Boga za piecem.
Malowała słowem, które plastycznie oddawało obraz ciszy i powagi puszczy, zieleni trawy i wszystkiego co w niej piszczy. O Jej ojcu - Jerzym Kossaku - powiedziano:" iż maluje dla wszystkich". Można powiedzieć to samo o Pani Profesor. Pod polskie, a szczególnie podlaskie strzechy przybliżała dzięki swoim gawędom radiowym piękno i istotę polskiej przyrody. Stała na jej straży.
Była wymagająca od siebie i innych, chociaż jak każdy człowiek skazana na słabości, niedoskonałości i grzech jak każdy człowiek skażony grzechem pierworodnym. Tworzyła przestrzeń dla realizacji wiedzy i marzeń każdemu kto się do niej zbliżył i sama tej przestrzeni potrzebowała.
Nauczona przez życie, prosta i pokorna, zawsze wierna ideałom wyniesionym z domu rodzinnego. W którym to za życia jak i po swojej śmierci świat wartości został wypracowany i kształtowany przez jej babkę Marię z Kisielnickich, żonę Wojciecha Kossaka z niedalekich od Porytego Stawisk. Tę, której on ( Wojciech) zadedykuje swe wspomnienia mówiąc, że umiała być żoną artysty - z którą zawarł w tutejszej świątyni ślub 123 lata temu.
Pani profesor w ostatnim spotkaniu ze mną, które miało miejsce w szpitalu, /po spowiedzi i opatrzeniu sakramentami świętymi/ poprosiła, iż chce spocząć na poryckim parafialnym cmentarzu. Tu bowiem przez sakramentalne "tak" jej dziadków rozpoczęła się historia jej niepospolitego rodu. Tu przy rodowej kapliczce Kisielnickich na cmentarzu parafialnym jest figura Matki Bożej, której replika stoi na posesji "Kossakówki", przy której wzrastała cieleśnie i duchowo. Cały czas po opuszczeniu rodzinnego domu i rozpoczęcie samodzielnego życia, towarzyszył jej obraz namalowany przez Juliusza Kossaka zatytułowany "Stawiska" przedstawiający dwór w Stawiskach.
Pani profesor powiedział: " Tu chce spocząć by historia zatoczyła koło, byśmy mogli wydobyć z niej to co najcenniejsze. Wartości jakie niesie ze sobą miłość, rodzina, patriotyzm, poświecenie i oddanie, umniejszanie się by drugi mógł wzrastać. W tym ostatnim spotkaniu ze mną i Dyrekcją Liceum Plastycznego mówiła także o niespełnionym marzeniu, które przerwała choroba, a teraz śmierć. Ufundowania stypendium zdolnym, ubogim młodym talentom, aby nie straciły daru który został im dany.
To słowa Jej duchowego testamentu, kory pozostaje nam do wykonania, a w które wpisują się słowa Kościoła " duc in altum" - wypłyń na głębię i inne wypowiedziane na wałach klasztoru częstochowskiego " musicie od siebie wymagać nawet gdyby inni od was nie wymagali".
Odchodziła od nas świadomie, żegnając się z wszystkimi bliskimi, porządkując swoje życiowe sprawy, wpisując je jakby w słowa pieśni słonecznej św. Franciszka, która była jej ulubioną modlitwą.
" Panie bądź pochwalony
Przez naszą siostrę - śmierć cielesną
Której żaden żyjący człowiek ujść nie zdoła.
Biada tym, którzy w grzechu śmiertelnym konają.
Błogosławieni Ci
Którzy odnajdują się w Twojej świętej woli,
Albowiem poraz wtóry
Śmierć im krzywdy nie uczyni.
Czyńcie chwałę i błogosławcie Panu
I składajcie mu dzięki
I służcie Mu
Z wielką pokorą."
Drodzy Uczestnicy tej ostatniej ziemskiej drogi naszej Siostry - Simony Gabrieli Kossak!
Mamy świadomość wielkiego miłosierdzia Boga, który dotyka każdego człowieka prowadząc go przez życie. Znamy przypowieść o talentach, które Pan złożył w nasze ręce. Znamy treść hymnu o miłości św. Pawła: Gdybym mówił językami ludzi i aniołów a miłości bym nie miał byłbym niczym. I gdybym posiadł majętność, wiedzę i tajemnice tego świat, a miłości bym nie miał, nic bym nie zyskał.
Dziś pochylając się nad trumną kryjącą doczesne szczątki osoby nam bliskiej, many świadomość: drogi, przemijania, nieśmiertelności, zbawienia.
Zycie nie kończy się w momencie śmierci ale się zmienia z doczesnego na wieczne. Śmierć nie jest końcem. Nie bójmy się więc wypłynąć na głębię, korzystając z talentów, które zostały nam powierzone, byśmy z naręczem dobrych czynów jak mawiali Ojcowie Kościoła osiągnęli niewiędnący wieniec chwały i jak liturgia dzisiejsza dopowiada "dom nie ręką uczyniony lecz wiecznie trwały w niebie" niech stanie się naszym również naszym udziałem.
Podczas spotkań ostatnich dni ktoś powiedział:
Ta co wydawała między nami piękne owoce nazbyt prędko zniknęła; a więc straciliśmy ją.
Straciliśmy?
Odpowiem i nie mylę się: potrójna nieśmiertelność jest naszym udziałem.
Nieśmiertelna jest pamięć jej imienia pomiędzy krewnymi, przyjaciółmi i tymi wszystkimi, co w jakimkolwiek zetknięciu z nią zostawali;
Nieśmiertelnym jest duch jej czynów;
Urodzajne nasiona mądrości przez nią na rolę serca rzucane najpiekniejsze wydadzą owoce, a więc duch jej czynów podobnie jak ona sama nie umrze.
Nieśmiertelnym nareszcie w najpiękniejszym znaczeniu jest ona sama, to jest: jej dusza co żyje na wieki z Bogiem i w Bogu. A więc ona nie zginęła i to właśnie co naszą boleść zmniejszyć może; i to jest, co ją w radość przemienić powinno. Amen.
Pogrzeb Pani Prof. dr hab. Simony Kossak. Fotoreportaż
Zdjęcia p. Kazimierz Trzaska
Fotogaleria
O PANI PROFESOR
Opracował: R. C. Gwizdon
Pani Profesor Simona Kossak nie żyje
Po długiej i ciężkiej chorobie odeszła od nas w czwartek, 15 marca 2007 r. Pani Profesor Simona Kossak. Biolog, przyrodnik i wielki miłośnik lasów, pisarz, radiowiec, filmowiec i wykładowca. Wielka Przyjaciółka Bożych Stworzeń i popularyzatorka wiedzy o przyrodzie. Wielki także nasz Przyjaciel, wspierający i uczestniczący, od kilku lat, we wszystkich ważnych szkolnych przedsięwzięciach i planach.
„Nad wszystko co w dzikiej przyrodzie,
co żyje, oddycha i śpiewa,
nad wszystko, co kocha i tęskni,
miłuję leśne drzewa…
…A gdy już usnę na wieki,
niech sen mi się przyśni królewski…
Niech mnie kołysze do marzeń
szum Puszczy Białowieskiej…”
Julian Ejsmond
( motto z książki Simony Kossak, “Saga Puszczy Białowieskiej”, Warszawa 2001 )
Profesor dr hab. Simona Gabriela Kossak urodziła się w Krakowie 30 maja 1943 roku, w znanej artystycznej rodzinie. Córka Jerzego, wnuczka Wojciecha, prawnuczka Juliusza - trzech przedstawicieli rodu malarzy, rozmiłowanych w koniach, pejzażu polskim i polskiej historii. Bratanica Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej oraz Magdaleny Samozwaniec. Od 1971 roku mieszkała w starej leśniczówce "Dziedzinka", w sercu Puszczy Białowieskiej. Pracowała najpierw w Zakładzie Badania Ssaków PAN w Białowieży. Od 1975 r. w Instytucie Badawczym Leśnictwa w Zakładzie Lasów Naturalnych (dawnym Zakładzie Ochrony Przyrody) w Białowieży.
Studia wyższe ukończyła na Wydziale Biologii i Nauk o Ziemi Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie (1965-1970) i uzyskała tytuł magistra biologii ze specjalnością psychologa zwierząt. Stopień naukowy doktora nauk leśnych nadała jej w 1980 r. Rada Naukowa Instytutu Badawczego Leśnictwa w Warszawie na podstawie rozprawy doktorskiej pt. "Badania nad sytuacją troficzną sarn na siedlisku boru mieszanego świeżego w Puszczy Białowieskiej". W 1991 r. Rada Naukowa Instytutu Badawczego Leśnictwa nadała jej stopień naukowy doktora habilitowanego nauk leśnych na podstawie rozprawy habilitacyjnej pt. "Środowiskowe i wewnątrzgatunkowe uwarunkowania zachowań pokarmowych sarn (Capreolus capreolus L.) w środowisku leśnym". Obie prace zostały wyróżnione przez Radę Naukową.
W 2000 r. otrzymała tytuł naukowy profesora nauk leśnych. W styczniu 2003 r. została powołana na stanowisko kierownika Zakładu Lasów Naturalnych IBL w Białowieży. Była członkiem Polskiego Towarzystwa Ekologicznego. Uczestniczyła w pracach pierwszej kadencji Rady Naukowo-Społecznej LKP "Puszcza Białowieska", Była też członkiem Wojewódzkiej Komisji Ochrony Przyrody. Od 1991 r. członkiem Rady Naukowej Instytutu Badawczego Leśnictwa. Od 1999 r. redaktorem naczelnym Wydawnictw Instytutu Badawczego Leśnictwa. Od 2000 r. członkiem Lokalnej Komisji Etycznej do Spraw Doświadczeń na Zwierzętach w Białymstoku. Od 2002 r. , będąc na stanowisku profesora w Politechnice Białostockiej, prowadziła zajęcia z ekologii i ekofilozofii na zamiejscowym Wydziale Zarządzania Środowiskiem Politechniki Białostockiej w Hajnówce.
Dorobek twórczy Profesor Simony Kossak obejmuje ogółem ponad 150 oryginalnych opracowań naukowych, artykułów popularno-naukowych, niepublikowanych dokumentacji naukowych oraz trzy publikacje książkowe:
1. „Opowiadania o roślinach i zwierzętach" , Warszawa 1995, 2. „Wilk - zabójca zwierząt gospodarskich?", Warszawa 1998, 3. „Saga Puszczy Białowieskiej" , Warszawa 2001.
Działalność naukowa Profesor Simony Kossak miała charakter interdyscyplinarny, łączyła wiele nurtów współczesnych badań przyrodniczych związanych z ochroną przyrody. Na szczególną uwagę zasługują jej prace z zakresu ekologii behawioralnej ssaków łownych i chronionych, bytujących w środowisku leśnym. Wielkim uznaniem i popularnością cieszyła się jej działalność informacyjno-edukacyjna oraz dydaktyczna. Publikowała artykuły popularyzujące wyniki badań oraz problemy szeroko rozumianej ochrony przyrody. Często i chętnie spotykała się z młodzieżą szkolną i akademicką oraz z mieszkańcami Podlasia, i nie tylko.
Profesor Simona Kossak była również autorką filmów przyrodniczych prezentowanych na ogólnopolskich i międzynarodowych konkursach. Filmy te nieodpłatnie przekazywała młodzieżowym ośrodkom edukacji ekologicznej, domom opieki społecznej i osobom prywatnym. Mówiła o nich: "Filmy zaspokajają moją tęsknotę za opisywaniem cudów przyrody za pomocą obrazów”. Za film "Życie żaby" otrzymała nagrody: Grand Prix na Ogólnopolskim Festiwalu Filmów Amatorskich w Bełchatowie i pierwszą nagrodę Radia i Telewizji na Międzynarodowym Festiwalu Filmów Przyrodniczych w Wiźnie (1999 rok). Na III Międzynarodowym Festiwalu Filmów Przyrodniczych im. Braci Wagów w Goniądzu jej film "Opiekun" uhonorowany został nagrodą "Wielkiego Słonia", ufundowaną przez przewodniczącego INFTFO (Intrnational Nature Film and Television Festival Organisations).
Słuchacze Polskiego Radia Białystok od kwietnia 2001 codzienne spotykali się z Profesor Simoną Kossak. Jej gawędy z cyklu "Dlaczego w trawie piszczy" popularyzujące wiedzę przyrodniczą, zawsze miały stałych i wiernych słuchaczy, nie tylko na Podlasiu. Emitowały je także inne regionalne rozgłośnie ( m.in. w Poznaniu i Gdańsku). Miarą popularności, jaką cieszyły się opowieści Simony Kossak było przyznanie autorce przez słuchaczy Radia Gdańsk w 2003 roku tytułu: Osobowość Radiowa Roku. Jej gawędy objaśniały, malowały i pokazywały barwny świat przyrody. Uczyły patrzeć, czuć i rozumieć. Uczyły wrażliwości i mądrego patrzenia na otaczający nas świat roślin i zwierząt. Codzienne - od kwietna 2001 r. gawędy Simony Kossak "Dlaczego w trawie piszczy" ukazywały się na antenie Polskiego Radia Białystok. Wyemitowano ich 1816…
W uznaniu zasług na polu nauki i popularyzowania ochrony przyrody, Profesor dr hab. Simona Kossak została uhonorowana
- w październiku 2000 r. Złotym Krzyżem Zasługi
- w 2003 r. medalem im. Wiktora Godlewskiego.
Dnia 14 marca 2007 r. Pani Profesor przyjęła Złotą Odznakę o Nr 1, Liceum Plastycznego im. Wojciecha Kossaka w Łomży, w uznaniu za jej ciepłe i mądre serce, którym ogarniała, jak to zwykła mawiać, „swoje Kossaczęta”. I z nadzieją na następne nasze spotkania…
Odeszła 15 marca 2007 roku...
Uroczystości pogrzebowe odbędą się dnia 22 marca 2007 roku /czwartek/ w kościele parafialnym p.w. św. Wojciecha w Porytem k. Stawisk. W tym samym kościele, gdzie
16 lipca 1884 roku miał miejsce ślub Jej Dziadków: Wojciecha Kossaka i Marii Kisielnickiej. Pani Profesor powiedziała: w ten sposób moja historia i historia Kossaków zatacza koło i wraca…
Porządek uroczystości:
- od godz. 13.00 godzinne, modlitewne czuwanie
- o godz. 14.00 Msza Święta w intencji Profesor Simony Kossak i ceremonia pogrzebowa na cmentarzu parafialnym w Porytem.
Dar wspomnień o Pani Profesor Simonie Kossak utrwalonych w kadrze
Z archiwum. Utrwalone w kadrze przez p. Grzegorza Gwizdonia, ks. Janusza Kotowskiego, ks. S. Śliwowskiego
Fotogaleria
Zmarła Pani prof. dr hab. Simona Gabriela Kossak
Uroczystości pogrzebowe odbędą się dnia 22 marca br. /czwartek/ w kościele parafialnym pw. św. Wojciecha w Porytem.
Porządek uroczystości:
od godz. 13.00 godzinne modlitewne czuwanie
o godz. 14.00 Msza święta w intencji Zmarłej Pani Profesor Simony i ceremonia pogrzebowa na cmentarzu parafialnym.
Wewnątrz artykułu znajduje sie mapka dojazdowa do miejscowości Poryte.
Pogrążeni w żałobie informujemy, że w dniu 15 marca 2007 r. w wieku 64 lat, doświadczona chorobą, zaopatrzona sakramentami świętymi, zmarła Pani Prof. dr hab. Simona Gabriela Kossak - córka Jerzego Kossaka i Elżbiety zd. Dzięciołowskiej - Śmiałowskiej, wnuczka Wojciecha Kossaka i Marii zd. Kisielnickiej.
Zgodnie z ostatnią wolą Zmarłej uroczystości pogrzebowe i pochowanie odbędą się w kościele i cmentarzu parafii pw. św. Wojciecha w Porytem.
Wyrazy współczucia i chrześcijańskiej nadziei w tajemnicy Zmartwychwstania kieruję ku Rodzinie zmarłej i wszystkich których ta śmierć dotknęła.
Ks. Proboszcz

































































































